• Strona główna

    Opublikowany 21-02-2013 16:40  Liczba odwiedzin: 4786 

    FAQ

    Wg dość powszechnej opinii na forum za auto w przyzwoitym stanie trzeba dać ponad 40k zł. Z drugiej strony da się kupić E31 za 20k zł w stanie powiedzmy mocno średnim. Czy mimo wszystko nie jest tak, że za różnicę w cenie - ponad 20k zł, da się takie auto doprowadzić do naprawdę przyzwoitego stanu?

    Na podstawie wielu doświadczeń wychodzi że finansowo to się nie opłaca, w dodatku wielu rzeczy po prostu nie da się doprowadzić do porządku bez wymiany... całego auta. Oczywiście zdarzają się wyjątki od tej reguły, ale z każdym rokiem prawdopodobieństwo znalezienia takiego egzemplarza spada, wg nas wynosi już praktycznie zero.
    Jeszcze trzeba pamiętać że kwota powyżej 40 tys też nie gwarantuje całkowitego spokoju.

    Ile kosztuje dobra 8ka ?

    Obecnie (2013 rok) za przyzwoite auto, bez poważnej wypadkowej historii, które wymagać będzie gdzieś do 5000 zł na uzupełnienie braków, drobne naprawy i serwis, kosztuje (w nawiasie rynek niemiecki):
    850 z silnikiem 5.0 V12 M70: 35-45 tys zl (10-12 tys euro)
    840 z silnikiem 4.0 V8: 35-45 tys zl (10-12 tys euro)
    840 z silnikiem 4.4 V8: 45-55 tys zl (11-15 tys euro)
    850 z silnikiem 5.4 V12: 50-70 tys zl (15-20 tys euro)
    850CSi: (30-40 tys euro)
    Alpina 5.0: (30-40 tys euro)
    Alpina 5.7: (80-100 tys euro)

    Od 2-3 lat ceny utrzymują się na tym samym poziomie, a ostatnio rysuje się coraz wyraźniejsza tendencja wzrostowa. Te auta już nie tanieją !


    Jestem posiadaczem 3ki E46-E90 (lub 5ki E39-E60 lub 7ki E3, a teraz rozglądam się za 8ką, bo mi się bardzo podoba. Czy eksploatacja 8ki kosztuje tyle samo ?

    Nie. Eksploatacja 8ki jest dużo droższa od innych BMW z wielu powodów, a w szczególności:
    - te auta już mają słuszny wiek i z racji tego po prostu zaczynają się psuć, często niespodziewanie
    - części sa drogie i trudno dostępne, wprawdzie wciąż rozbiera się na części sporo 8mek z Anglii, ale te najczęściej psujące się rzeczy znikają bardzo szybko, to co jest ma ceny paskarskie, wiele części trzeba kupić nowe, a te w ASO należą już do kategorii archiwalnej (czytaj - 2-3x drożej)
    - sporo części eksploatacyjnych nie występuje jako zamienniki
    - 8ka ma bardzo skomplikowaną elektronikę, nieporównywalną do innych modeli, mało kto ją ogarnia
    - my znamy tylko jedną osobę w Polsce, która naprawdę potrafi i radzi sobie z naprawami 8mek - kolejka do niego jest zajęta na 2 lata, a i leniwy jest coś ostanio
    - o zużyciu paliwa nie wspominając...


    Poczytałem sporo o e31 ale jestem bardzo ciekaw Waszych opinii w kwestii długowieczności tych samochodów. Czy przebiegi około 250kkm to tykająca bomba czy też, w przypadku egzemplarzy prawidłowo serwisowanych z pełną historią, nie jest to dyskwalifikujące?

    Cóż, 250 tysięcy kilometrów to przebieg przy którym każde auto zaczyna być awaryjne, 300 tysięcy km i wiek 20 lat to już faktycznie prawdziwa tykająca bomba zegarowa. 8ka nie jest w tym przypadku żadnym wyjątkiem. Tyle że niektóre "eksplozje" tej bomby są tutaj wyjątkowo kosztowne. Cudów nie ma, te auta to już raczej klasyki, na które trzeba uważać, a nie normalne użytkowe samochody na codzienne duże przebiegi.
    Co nie znaczy że te auta nie nadają się do jazdy na co dzień.
    Ale jeśli trafi się 8ka z prawdziwym przebiegiem poniżej 150-200 tysięcy i pełną historią (a są takie jeszcze na rynku), to jeszcze dużo posłuży ku radości posiadacza, a nie "zaprzyjaźnionego mechanika"...

    UWAGA: Update: obecnie (rok 2014) do powyższych kwot trzeba dodać 10-20 tys. złotych. Jak pisałem wcześniej, 8ki już tylko drożeją...


    Czy łatwo założyć gaz do 8ki ?

    To oczywiście żart. Takich durnych pytań nikt tu nie zadaje...